| Autor |
Wiadomość |
Ruda Wyzwolona Weteran
Dołączył: 10 Paź 2005 Posty: 466
|
Wysłany: Sob Gru 09, 2006 11:31 am Temat postu: 9 -tego,sobota |
|
|
| Proponuje spotkac sie wczesniej,nawet i o 18 zeby spokojnie rozłozyc sprzet-stróż i tak nam tego nie liczy a zawsze to bedzie troszke wiecej czasu a ze jest nas mniej niz ostatnio to trzeba to wziąśc pod uwagę. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Patryk Weteran

Dołączył: 01 Paź 2005 Posty: 1243 Skąd: Intoxicated
|
Wysłany: Sob Gru 09, 2006 1:36 pm Temat postu: |
|
|
Rudy nie przesadzaj... Ja rozumiem ze stroż jest cierpliwy ale 1,5h wczesniej to nawet aniol stroz nie zniesie. 18.50 pasuje zebys my sie zaczeli zjezdzac pod szkole, 19sta wpadamy do srodka. Ja mam tylko pytanie do Suszka: co wzial ostatnio z sali bo go nie bedzie a jak ma siatke np. to przewalone. _________________ Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić. Przychodzi taki jeden, który nie wie że się nie da i on właśnie to robi.
Serwis, kule i wogole;) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Igor Weteran

Dołączył: 16 Sie 2005 Posty: 620 Skąd: Rzeszów
|
Wysłany: Nie Gru 10, 2006 12:59 am Temat postu: |
|
|
No no było bosko i do następnego jutro już jutro wole oglądac siniaki  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kogut Site Admin

Dołączył: 07 Sie 2005 Posty: 1540 Skąd: Intoxicated
|
Wysłany: Nie Gru 10, 2006 1:25 am Temat postu: |
|
|
zastanawia mnie jedna rzecz...
czemu Igor i np. Patryk maja takie wielkie siniaki...
ja sie nie smieje tylko mowie powaznie, ja nie raz dostalem szczala z paru metrow, kiedys nawet sam sie postrzelilem i siniaki 2-3 dni to max
moze Rudy jako biolog to wyjasni.
moze Ci co nie maja siniakow to potomkowie szewczyka dratewki ? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Patryk Weteran

Dołączył: 01 Paź 2005 Posty: 1243 Skąd: Intoxicated
|
Wysłany: Nie Gru 10, 2006 6:24 pm Temat postu: |
|
|
Dzieki za gierke. Na nastepny raz kazdy sobie przynosi dwie zapasowe baterie bo same problemy z nimi byly Rudy postaraj sie troche wczesniej wyslac fotki Kogutowi niz ostatnio... _________________ Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić. Przychodzi taki jeden, który nie wie że się nie da i on właśnie to robi.
Serwis, kule i wogole;) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ruda Wyzwolona Weteran
Dołączył: 10 Paź 2005 Posty: 466
|
Wysłany: Nie Gru 10, 2006 6:52 pm Temat postu: |
|
|
ja foty wczesnie dalem igorowi,ale tym razem,wiekszośc to filmiki-zgram i wpadne do koguta na dniach-kogut,posprzątaj pokój i pozdejmuj ze scian plakaty z "Adama".Kurde,ale baterie poszły-trza faktycznie miec dodatkowe komplety.Dzięki ze byliscie dobrym mięskiem kulkowym.
Nałogowym strzelaczom w plecy mówimy zdecydowane "NIE"!!! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kogut Site Admin

Dołączył: 07 Sie 2005 Posty: 1540 Skąd: Intoxicated
|
Wysłany: Nie Gru 10, 2006 9:54 pm Temat postu: |
|
|
| ja zauwazylem jedna rzecz... jesli ktos mnie zabiega i mam go 4-5 metrow przed soba kiedy sie akurat odwroce to chyba oczywiste ze strzelam bo taka odleglosc to odleglosc mniej wiecej podobna do tej miedzy balonami. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ruda Wyzwolona Weteran
Dołączył: 10 Paź 2005 Posty: 466
|
Wysłany: Nie Gru 10, 2006 10:41 pm Temat postu: |
|
|
Owszem,bo na taką odległość można spokojnie jeszcze reagowac.Ale gdy ktoś albo schodzi z ręką w górzei dostaje kulki-co mi jakoś często zdarza akurat wtedy dostawać-albo-i to to chodzi głównie-został zabiegnięty i ta osoba która "zabiega" jest metr czy pół metra od pleców "zabieganego",a "zabiegany"nic o tym nie wie,to naprawde wjebanie mu wtedy kulki w plecy jest albo złośliwością,albo DALECE POSUNIĘTYM NIEPROFESJONALIZMEM.A tłumaczenie,że "mógł się odwrócic" albo "nie mogłem się powstrzymać" jest, żekłbym, nawet już nie nieprofesjonalizmem,a nawet trąci to LEKKĄ AMATORSZCZYZNĄ .Chłopaki grali pierwszy raz i na pewno takie zagrania ich nie przekonają.
A gdyby mi ktoś przystawił lufe do pleców i specjalnie wjebał kulke tłumacząc się ,że nie mógł się powstrzymać,albo ze mogłem się odwrócić-to bym się kurwa odwrócił i na pewno nie mógł się powstrzymać.
Od tego samego.Tyle,że celowo i złośliwie. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Patryk Weteran

Dołączył: 01 Paź 2005 Posty: 1243 Skąd: Intoxicated
|
Wysłany: Pon Gru 11, 2006 12:04 am Temat postu: |
|
|
Hmmm no i tu jest pytanie czy:
Zabiegniecie przeciwnika i wewalenie mu kulki w tylek to profesjonalizmy czy nie- bo na prawdziwych zawodach jak ty goscia bys zabiegl i go klepla w ramie ze dostal, to on by sie odwrucil i bez zastanowienia strzelil w ciebie. Wiec moim zdaniem jest to profesjonalizm.
Oczywiscie w naszym gronie nie powinnismy strzelac do siebie z odleglosci mniejszej niz 4m bo ani nie jestesmy profesjonalistami ani po prostu nie wypada. No ale sie zdarza i np. w moim przypadku, nie wiem o co Wam chodzilo ze strzelilem w tylek Adriana?? Bieglem wtedy przy koncu pola on byl na srodku no i dostal w dupe, no a Wy z morda. To co mialem biec 6m i go po ramieniu klepac, czy moze krzyczec "stac bo strzelam"? Wiem ze sa sytuacje kiedy faktycznie mozna do pochlonietego goscia podbiec, ale sorry moze jestem egoista ale wole go pacnac i miec pewnosc ze on wie ze dostal niz zeby on sie odwocil i pacna mnie. Ostatnio Chrabcio mnie pacna miedzy nereczki i nie mam mu tego za zle.
Co do gosci co grali pierwszy raz to moze takie zagrania ich nie przekonaja, no ale moze(teoretycznie) zaoszczedza przykrego rozczarowania.
Podsumowujac sa sytuacje kiedy strzelac mozna i sa sytuacje kiedy strzelac nie nalezy. I tym dyplomatycznym akcentem koncze swoja wypowiedz. _________________ Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić. Przychodzi taki jeden, który nie wie że się nie da i on właśnie to robi.
Serwis, kule i wogole;) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kogut Site Admin

Dołączył: 07 Sie 2005 Posty: 1540 Skąd: Intoxicated
|
Wysłany: Pon Gru 11, 2006 11:18 am Temat postu: |
|
|
a moim zdaniem metr czy cztery to nie wielka roznica
roznica dla mnie robi sie wtedy kiedy kulka zaczyna tracic swoja predkosc innymi slowy:
zakladamy ze strzelam idealnie prosto kulka sobie leci tez idealnie prosto i np. po 15-stu metrach zaczyna lekko opadac w dol... to dopiero wtedy dla mnie jest roznica bo poki ja drze bardziej do przodu niz do dolu to i tak bedzie bolalo.
do tego dochodzi to jak siadzie... nie raz plakalem ze boli bo strzalach z 20 metrow a z bliska siadalo tak jakby ktos miekkim dikiem szturchal.
No wiec jak ktos dostanie zza balona z 5 metrow w szyje to i tak bedzie bardziej plakal niz jakby dostal z 3 metrow kiedy ktos go zabiegl.
zreszta to jest to co mowilem, balony sa po kilka metrow od siebie oddalone wiec co wy chcecie z 20 metrow do siebie strzelac czy co ?
ps. nastepnym razem zagramy tak ze wszyscy graja na lewa reke aby cos potrenowac.... no o ile rudy moja bestie ogarnie  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Hash Weteran

Dołączył: 12 Sie 2005 Posty: 828 Skąd: intoxicated
|
Wysłany: Pon Gru 11, 2006 1:05 pm Temat postu: |
|
|
| Ruda Wyzwolona napisał: | | to naprawde wjebanie mu wtedy kulki w plecy jest albo złośliwością,albo DALECE POSUNIĘTYM NIEPROFESJONALIZMEM.A tłumaczenie,że "mógł się odwrócic" albo "nie mogłem się powstrzymać" jest, żekłbym, nawet już nie nieprofesjonalizmem, |
Rudy wez zejdz ze mnie, bo chodzi o mnie nie patryka, przeprosiłem. strzeliłem odruchowo mogłem goscia klepnac, ale jak widziłaem ten marker wystawiony raczka zza ballona grzejacy na ślepo, w przypadku gry "młodych", to bardziej sie o siebie bałem niz ich.
Licze ze sie nie zniechęca i nabiora troche umiejetnosci kupią sprzet i zyskamy nowych graczy.
Nastepnym razem nie strzele, ale jak ktos sie odwruci i dostane kule to obiecuje ze oddam. _________________ enjoy responsibly |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Adrian Mieczyk
Dołączył: 05 Paź 2005 Posty: 74 Skąd: Rzeszów / Piastów
|
Wysłany: Pon Gru 11, 2006 3:07 pm Temat postu: |
|
|
Takie spory lepiej chyba rozstrzygać na miejscu natychmiast po grze. Patryk ja nie mam do ciebie zadnych pretensji, tez bym strzelił pewnie w takiej sytuacji. Powiedzialem Ci tylko ze mogles 1 kulke poslac i tyle, zadnych ukrytych kwasów. Nie jestesmy jakimis hardcorowcami ale kazdy wie, ze chwilami boli Pozdro i do nastepnego. _________________ Adrian czyli Strzelec |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Patryk Weteran

Dołączył: 01 Paź 2005 Posty: 1243 Skąd: Intoxicated
|
Wysłany: Czw Gru 14, 2006 5:47 pm Temat postu: |
|
|
Ktory z sznownych misiaczkow ma mojego akumulatorka Cameliona?? Tojuz drugi ktory mi zaginal Jak ktos ma za duzo to chetnie wezme... _________________ Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić. Przychodzi taki jeden, który nie wie że się nie da i on właśnie to robi.
Serwis, kule i wogole;) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ruda Wyzwolona Weteran
Dołączył: 10 Paź 2005 Posty: 466
|
Wysłany: Czw Gru 14, 2006 6:40 pm Temat postu: |
|
|
| chyba jeden u mnie jest nadprogramowy... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kogut Site Admin

Dołączył: 07 Sie 2005 Posty: 1540 Skąd: Intoxicated
|
Wysłany: Pią Gru 15, 2006 4:12 pm Temat postu: |
|
|
| zobaczcie moze u mnie w markerze jest jakis nie moj. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|